Recenzje

recenzent
Marta Buszko
Marta Buszko

ocena

10/10

Ada albo terror erudycji

26-04-2010

  A A A

Ada albo Żar, ostatni utwór Nabokova, jest niezwykłym projektem literackim. Uwaga autora skoncentrowana jest nie tylko na fabule i języku powieści, ale na planie metatekstualnym. Zamierzeniem Nabokova było stworzenie nie tyle powieści, ale tekstu, w którym zawarłaby się powieść jako gatunek – z jej teorią, historią i odmianami gatunkowymi. Fabuła Ady zawiera w sobie mnóstwo pęknięć, przez które przeziera literackość, i jest to świadomy zabieg autora, który swym pisarskim – kreacyjnym – gestem demaskuje, że to, co czytamy jest tylko – lub aż – tekstem, tekstem o tekście.

Nabokov chce stworzyć summę powieści: Ada ma być zwierciadłem, w którym umiłowany przez wiek XIX i 1. połowę XX wieku gatunek ma się przeglądać. Pisze: „Van i Ada spotkali się w korytarzu i byliby się pocałowali na jakimś wcześniejszym etapie rozwoju powieści w historii literatury” (s. 122); „ Andriej zaraz umrze, oszczędzając Adzie kłopotów z rozwodem, albo w najgorszym wypadku zapakują go do sanatoryjnej powieści, by spędził tam parę ostatnich stron epilogowego sprzątania z dala od rzeczywistości(...)” (s. 630-631). Śladów literackiego charakteru powieści szukać możemy również w licznych aluzjach (i autoaluzjach), cytatach, parafrazach i parodiach. Nabokov sięga do dziedzictwa rosyjskich klasyków: Czechowa, Tołstoja, Puszkina, Lermontowa, Pasternaka, Błoka, Gribojedowa oraz Verne’a , Prousta, Rimbauda, Pascala, Baudelaire’a, Chateaubrianda, Austen, Flauberta, Millera, Wellsa, Szekspira, Manna, Jamesa, Eliota, Poe, Goethego, Maupasanta, Marvella, Racine’a, Lautréamonta, Verlaine’a, Mallarmé’a, Wilde’a.

Ada nie istnieje więc samodzielnie, ale jest przyrośnięta do przeróżnych tradycji, stylów, epok, osób.

Literackość tekstu pełna jest przewrotności, zabawy, chichotu. Nabokov gra: rzuca wyzwanie czytelnikowi – zmuszając go do poszukiwań, wystawiając na próbę jego literacką edukację i literacki słuch, siebie – napisanie imponującej w swych rozmiarach powieści zajęło mu bowiem dekadę i wreszcie – samą literaturę.

Literackość Ady sygnalizuje również status ontologiczny tekstu. To co otrzymuje czytelnik jest wersją Nabokova tekstu napisanego przez Vana Veena. Tekst Vana został zredagowany przez Adę oraz wydawcę (fikcyjnego!), przepisany i podany do druku przez Nabokova – który tym samym wkracza w świat przedstawiony utworu i staje się jednym z jego centrów. Całkiem na miejscu jest więc pytanie, kto jest narratorem powieści i czy możemy zaufać jego słowom?


oceń
ocena: 0
głosów: 0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~lubię_nabokowa [2009-04-29 00:00]

autor recenzji pisze: "Zabawa językiem i językami, którymi Nabokov władał, nadają powieści lekkość i swobodę; odkrywając nadbudowane znaczenia czytelnik odnajduje zupełnie inną przyjemność tekstu." a ja nie lubię tych nabokova rebusów i aluzji , wszystko jedno jakich. nie znajduję estetycznej przyjemności w rozwiązywaniu, chocby i literackich, krzyżowek. (wałęsa lubi krzyżowki). uważam, że to wszystko jest u nabokova - po prostu - malo istotne. * a co jest istotne? styl, ktory od czasu do czasu skutkuje wstrząsajączm efektem estetycznym. (warto czekac na takie momenty!) w "adzie" to są np. idylliczne opisy ardisu, podobne można znalezc w "maszence" i w "pamięci, przemów" (raj utraconego dzieciństwa i tak dalej). czasem - nie wiadomo na jakiej zasadzie - źródlem poodobnych estetycznych wstrząsów jest dla mnie zaskoczenie, kiedy nabokow każe fasadom marszczyc się u nasady nosa, a kobiecym zwłokom stawac na głowie w ciemnofioletowej otchlani, u mulistego dna lesnego jeziora. on po prostu wydajnie i w dużych ilościach wytwarza literackie Piękno. nie znam drugiego takiego speca od słów i Piekna. * i madrosc nabokova też jest ważna, jego znajomosc natury ludzkiej. dzięki niej on bywa także nauczycielem. przypomnij sobie, o czytelniku, "dumną rozpacz" na twarzy ady, kiedy vanowi zebrało się - jakżesz głupio! - na owoce mango... * niekiedy styl i mądrosc nabokowa zestrzelone w jedno dają efekt w rodzaju pełnych stężonej rozpaczy monologow humberta-humberta... tylko monolgi swidrygajłowa są czyms równie mocnym w znanej mi literaturze... * a jest jeszcze błyskotliwa inteligencja nabokova, której owocem bywa najwyższej próby humor; np. humor języka rodiona w "zaproszeniu na egzekucję"... * w gruncie rzeczy nabokov jest szkodnikiem, niszczycielem. po nabokovie nie chce mi się czytac pobekiwań innych "literatów", zwlaszcza naszego rodzimego, polskiego, chowu.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

Zakupy

O firmie| Dla prasy| Reklama| Biznes z WP| Skontaktuj się z WP| Praca| Prywatność| Polityka antyspamowa| Regulamin
Zobacz wszystkie serwisy| RSS
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska