W powieści pojawiają się odniesienia do celtyckich mitów i obrzędów. Wspomina Pani mi.in. Beltane oraz Samhain, dwa ważne celtyckie święta. Czy fabuła powieści jest zakorzeniona właśnie w tej tradycji? Czy te celtyckie tropy są jedynie ozdobnikiem?
Michelle Zink:
Proroctwo sióstr ma swe źródło w idei jedności, a tradycja celtycka odgrywa ważną rolę w przypadku tej idei. Będzie to bardziej zauważalne w drugiej części trylogii. Celtyckie odwołania to coś więcej niż ozdobnik, ponieważ mają przypominać o czymś, o czym często zapominamy – że wszystko jest jednością. Nie ma znaczenia, że pochodzimy z różnych krajów, jesteśmy wyznawcami różnych religii, mówimy różnymi językami. Jest w tym ironia, że w świecie, który dzięki internetowi jest tak otwarty, w którym komunikujemy się ze sobą na skalę wcześniej niespotykaną, jest ciągle tyle barier między ludźmi.
 |
|
Po sukcesie serii powieści J.K. Rowling powstało sporo książek wykorzystujących wątki, które Rowling z powodzeniem zastosowała w swych bestsellerach. Pani powieść opowiada historię dziewczyny, która jako nastolatka dowiaduje się o mocy, którą dysponuje. Musi zmierzyć się z siłami ciemności; podejmuje to wyzwanie. Czy nie sądzi Pani, że czytelnicy odnajdą w powieści zbyt wiele zbieżności z twórczością J.K. Rowling? Czy było to zamierzone?
Michelle Zink: Właściwie nie! Po raz pierwszy ktoś zadaje mi takie pytanie i po raz pierwszy muszę się nad tym zastanowić!
Proroctwo sióstr częściej porównywane jest z trylogią
Magiczny krąg Libby Bray, jednak uważam, że w literaturze dla młodzieży, zwłaszcza w literaturze
fantasy, protagonista ma do odegrania szczególną rolę w rozgrywce dobra ze złem. Mam nadzieję, że rozwinęłam ten temat w nieco odmienny sposób. Jest jasne, że młodzi ludzie będą szukać postaci, z którymi mogą się identyfikować, innych młodych ludzi, którzy szukają swojego miejsca i którzy muszą walczyć, by pozostać w zgodzie ze sobą. Myślę, że współczesne nastolatki mają trudniejszą walką przed sobą, aniżeli młodzi ludzie wcześniejszych pokoleń, nie dziwi mnie więc, że z takim zapałem szukają odzwierciedlenia swojej rzeczywistości w literaturze.
Powieść napisana jest bardzo sugestywnym językiem, opisy postaci i ich otoczenia bardzo silnie działają na zmysł wzroku. Wszystko to sprawia, że tekst jest dobrym materiałem na opowieść filmową. Czy powieść doczeka się ekranizacji?
Michelle Zink: Mam agenta, który koordynuje kwestie ekranizacji, jednak mogę powiedzieć, że dostaję setki maili od czytelników, którzy błagają o ekranizację powieści! Wierzę, że
Proroctwo sióstr – ze swoją bogatą, gotycką scenografią – byłoby świetnym filmem. I ja, i moje dzieci kochamy kino, więc bylibyśmy zachwyceni, gdyby powstał dobry film. Mam nawet pomysł, która aktorka mogłaby zagrać Lię i Alice...
Proroctwo sióstr jest powieścią dla młodych czytelników. Czy pisze Pani również dla dorosłych czytelników?
Michelle Zink: Świadomie nie piszę teraz dla dorosłych czytelników, ale zaskoczyło mnie jak wielu z nich pisze do mnie, żeby powiedzieć, że bardzo podoba im się
Proroctwo sióstr. Dowiedziałam się, że książka zyskała uznanie wśród różnych grup wiekowych i jest to jedno z najmilszych doświadczeń związanych z całym projektem.
Lubię nowości i w przyszłości chciałabym napisać powieść dla dorosłych czytelników, myślę również o scenariuszu. Scenariusz
Proroctwa..., ktoś zainteresowany? :-)
Rozmawiała Marta Buszko.