wp.pl

> Książki > Katalog > Katalog Recenzji > Każdy z nas ma swoje „ukryte, zgniłe miejsca” - 4 pory mroku

 Strona główna  Wiadomości  Nowości  Zapowiedzi  Recenzje  Felietony  Konkursy 
 
 

  Recenzent


Małgorzata Tomaszek
Uwielbiam ociekające krwią opowieści.
Ostatnie recenzje:
Chodź opowiem Ci bajeczkę… po której trudno będzie zasnąć
Kobieta z przeszłością, mężczyzna po przejściach
Bo to co nas podnieca…

  gorące recenzje

Racja stanu
Polska osamotniona. Dlaczego Wielka Brytania zdradziła swojego najwierniejszego sojusznika?
Władza tak jak narkotyk…
Mistborn 2. Studnia wstąpienia
Diabelski pomiot w krótkich odsłonach
Hellboy. Opowieści niesamowite
Między CV geniusza a tajemnicami kosmosu
Einstein. Jego życie, jego wszechświat
Dziecięca lista przebojów
Rodzinna herbatka
 

   inne katalogi

wydawnictwa
książki
autorzy
serie
fragmenty


 Recenzja


Każdy z nas ma swoje „ukryte, zgniłe miejsca”

Tytuł książki: 4 pory mroku

Autor recenzji: Małgorzata Tomaszek (2010-02-04)

Ocena recenzenta:   (7/10)

Ostatnimi czasy pojawiła się pewna, ledwo zauważalna na razie, tendencja, jeżeli chodzi o młodych autorów powieści grozy. Autorzy tacy jak Małecki bądź Paliński na kolejnych stronach wylewają wręcz wiadra niechęci wobec otaczającej ich rzeczywistości. Szare ulice, na nich szarzy ludzie, pędzący swój mizerny żywocik, od czasu do czasu zdobywający się na jakieś świństwo uczynione innemu człowiekowi. Tak wygląda tło także w najnowszej książce Palińskiego. Także tutaj, zupełnie, jak w Błędach Małeckiego najgorsza jest codzienność, a elementy grozy tylko to podkreślają.

Świat przedstawiony w 4 porach mroku, to miejsce, gdzie w każdej chwili może przydarzyć się coś okropnego, przy czym utrata pracy wyda się nic nie znaczącym drobiazgiem. Kierowca taksówki wożący wilkołaka, prostytutka zaczepiająca nieodpowiedniego klienta, modelka trafiająca na nieobliczalnego artystę. Wszyscy ci ludzie zaczynający swój kolejny dzień, nie spodziewali się, jak fatalnie potoczą się wydarzenia. Dziesięć opowiadań, utrzymanych w klimacie grozy, to zbiorek bardzo przygnębiający. Bohaterowie Palińskiego zderzeni z trudami rzeczywistości, odkrywają swoje nowe, zazwyczaj nieprzyjemne oblicze. Wyrzucony z pracy mężczyzna fantazjuje na temat morderstwa; zmęczony okrucieństwem innych szary obywatel zaczyna wcielać się w postać krwawego mściciela przedmieść; inni balansują niebezpiecznie na granicy obłędu, czasami pozwalając mu się ogarnąć. Konfrontacja ze złem, jakie drzemie w każdym człowieku, zazwyczaj kończy się katastrofą. Paliński często na swoich bohaterów wybiera ludzi, których nazwać możemy wyrzutkami społeczeństwa: bezdomnych, pijących bezrobotnych. To klasyczna figura Innego, odseparowanego od „naszego” zwyczajnego życia, kogoś kogo się boimy. Inny ma wiele twarzy, autor czasami sięga po bardziej tradycyjne schematy z horrorów: wprowadza na scenę wampira, wilkołaka, szalonego artystę. Każda z tych postaci wzbudza grozę i wstręt, choć na różny sposób.

Poszczególne opowiadania różnią się między sobą, szczególnie jeśli chodzi o sposób narracji, ale we wszystkich dominuje bardzo plastyczny język, choć miejscami silenie się autora na wyszukane metafory nieco irytuje. Są momenty, gdy rozbuchane przenośnie, spiętrzone karkołomnie odrzucają i nadają całości zdecydowanie komiczny wyraz. Mówienie o wektorach prędkości, zderzających się ze sobą w chwili, gdy masz sparaliżowane nogi… Nie bardzo to wypada przekonywująco. Przydałoby się tutaj nieco językowej powściągliwości. Trochę niepokoi także nadmierne okrucieństwo pewnych scen, ocierające się momentami o bezsensowną przemoc, niczym nieumotywowaną. Cóż, jak widać, oszczędność środków wyrazu nie jest najsilniejszą stroną autora. Dobrze za to wypada osadzenie wszystkich wydarzeń w amerykańskich realiach. Niewielu jest polskich autorów, którym udaje się taki zabieg, bez popadania w śmieszność. Z polskich twórców horrorów, udało się to chyba ostatnio tylko Zalewskiemu. Już Orbitowski zauważył, że Paliński jest „Kingowski do obłędu”, ale trudno uznać to za zarzut. Mnie, jako miłośniczce Kinga pozostaje tylko postawić 4 pory mroku na półce i czekać na kolejną książkę Palińskiego.


skomentuj recenzję


 Dodaj komentarz

Imię lub pseudonim:
Adres e-mail:
Adres strony WWW:

Treść komentarza:
Odpowiedz na proste pytanie: Ile jest 10 + jeden ?
Pamiętaj moje dane



  Książka



4 pory mroku
Paweł Paliński