Próba samobójcza i inne nieznane fakty z życia Hanki Bielickiej
"Jeszcze Polska nie zginęła, póki się śmiejemy" - mawiała Hanka Bielicka, jedna z najwybitniejszych aktorek powojennej polskiej estrady. Do księgarń trafia właśnie jej biografia pióra Zbigniewa Korpolewskiego (Wyd. Prószyński i S-ka), autora wielu monologów Bielickiej.
Błąd! Rodzina pani Bielickiej osiadła w gubernialnej Łomży przed 1915 rokiem. Tata Pani Bielickiej ukończył łomżyńskie gimnazjum, później pracował w banku, którego budynek do dzisiaj przetrwał. W 1915 roku Łomża była ewakuowana i zajęta przez Niemców. Dlatego wszyscy "łomżyniacy", którzy na świat przyszli w tym roku byli "urodzeni na wozie", nie tylko pani Bielicka, np. poeta Juliusz Krzyżewski rocznik 1915 - tez nie urodził się w Łomży, lecz na ukrainie. I tak nie wiem, czy kogoś to jeszcze interesuje...
Witajcie,tak się składa że pracowałem w 'podwieczorku' byłem tam realizatorem dzwięku,chwile spędzone z Panią Hanią należą do niezapomnianych,a były to lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte kiedy na tej scenie występowali najlepsi artysci scen warszawskich z Panią Hanią włącznie!Przegadałem z Nią całe godziny,a była ku temu okazja, bo rozmawialismy z sobą w przerwach między spaktaklami,u Niej w garderobie!!"Podwieczorek wóczas mieścił się przy Marszałkowskiej w domach centrum na drugim piętrze.Pani Hania była niezwykle mądra i dobra,wiem że pomagała ludziom,także domowi dziecka!!Brakuje nam Jej bardzo także dlatego że ta wybitna artystka uczyla także nas pokory wobec życia a także zawodu jaki my "uprawiamy' kochała i rozumiała ludzi, to był tytan sceny, a takich już nie ma.Pani Haniu żyje Pani w moim sercu, w naszych sercach!!!.R.
Wspaniała, cudowna aktorka i fantastyczny człowiek! Każdy jej monolog poprawiał humor, bo było to "z życia wzięte". Była psychoterapeutką dla wszystkich i dodawała chęci do życia. Tacy ludzie powinni być nieśmiertelni. Jestem przekonana, że ktoś, kto zdecyduje się na publikację monologów ś.p.Pani Hani, podniesie wiele osób na duchu dodając im optymizmu i pozwoli z humorem spojrzeć na otaczający nas świat.
Pamietam powiedzenie Pani Hanki, które idealnie pasuje do dzisiejszych "gwiazd" seriali i innych tzw. celebrytek: : "Raz da i już gwiazda"
HANKA BIELICKA !-cudowna,wspaniała!! Jak bardzo żal,że już nigdy JEJ nie ujrzymy na scenie i nie rozbawi nas swoim występem. Te nie zapomniane "Podwieczorki przy mikrofonie".. Ech, życie !...
"zalążek współczesnych celebrytów" - wstyd w ogóle wypowiadać taką opinię! klasę porównywać do zaśmieconego bagniska to wielki nietakt autora komentarzy!!!
odnośnie kapeluszy - mój tato mówił - " każde "pudło" musi byc przykryte" a sam chodził w "dęciakach", "pilsniakach" i meloniku. Po prostu to jest klasa umiec nosic kapelusz. Więc zachowajmy ta tradycję.
Pani Hanka Bielicka to WIELKA AKTORKA, a może ktoś potrafi i śmie Ją naśladować ???
To już 5 lat jak nie żyje ? dzieci jak ten czas leci !
Dla mnie zawsze będzie wielką artystką. Próba samobójcza? no i co z tego? Sama nie raz miałam ochotę na taki krok!!! Jesteśmy tylko ludźmi i do tego słabymi. Pozdrawiam wszystkich którzy ciepło wspominają Hankę Bielicką.
ale co z tego ze kapelusze? przeciez kapelusz to piekny dodatek dla kobiecego stroju, dziewne ze w polsce sie nie nosi kapeluszy czesto
ŚWIŃSTWO NAJWIĘKSZE TAK PISAC I WYGRZEBYWAC PO ŚMIERCI. o SPOKÓJ JEJ DUSZY NA POGRZEBIE RODZINA PROSIŁA A CHAMY TEGO NIE UMIEJA USZANOWAĆ. LOS ZEMŚCI SIE NA WAS,ZAPAMIETAJCIE TO...
Brakuje mi tutaj zdjec Pani Hanki z czasow Jej mlodosci czprzedstawione to juz niestety tylko okres lat podeszlych.Bedac mlokosem z niecierpliwoscia czekalem na sobotnie"Podwieczorki przy mikrofonie" z kawiarni(chyba)"Przy pol czarnej" na I pietrze na ul.Marszalkowskiej w Warszawie.I wtedy u radiosluchacza rozwijala sie wyobraznia ze spotkania,na falach eteru, z owczesna elita polskiej sceny i kabaretu.Nie bede wspominal kto tam wystepowal bo to bylaby dluga lista niezyjacych i jeszcze zyjacych postaci polskiej kultury.Po takiej audycji czlowiek czul sie jakby lepszym od tych ktorzy tego nie slyszeli(wszystko szlo na zywo-nie bylo wtedy domowych magnetofonow),trzeba bylo sporo zapamietac,zeby mozna sie bylo czyms nowym pochwalic czto byl skecz czy anegdotka gdzie dyskretnie byla przemycana mysl o wolnej Polsce i nonsensach owczesnego PRL-u w roznych aspektach zyciay wieku dojrzalego.Te .Z chwila rozszerzenia sie telewizji i konfrontacji wizualnej widza z aktorem czar radia i "Podwieczorku przy mikrofonie" wyblaknal.A szkoda.Niemniej Pani Hanka Bielicka byla wtedy na tej radiowej scenie jasniejsza z gwiazd estrady.
Kapelusze były fetyszem Pani Bielickiej???!!!Wydawało mi się,że tylko lubi je nosić.., ale pewnie ten kto to napisał wie lepiej;-)
a któż to jest ten Korpolewski? Poziom jego morale i autora tego paszkwilu jest taki sam -żenujący
można myśleć to i owo i w głowie mieć fiu bździu, ale do starszych trzeba odnosić się z jakąś... atencją :)
Pani Hanna jest ikoną polskiego kina i teatru, zawsze uśmiechnięta i serdeczna, była niewątpliwie wielką osobowością samą w sobie
