RSS

Książka

Dodaj do swojej półki

Byłem księdzem

autor:

  A A A
Byłem księdzem
Najbardziej wstrząsająca, bardzo pouczająca i rozbijająca mity książka, w której ksiądz - Roman Jonasz, na kanwie własnych przeżyć, opisuje prozę kapłańskiego życia - pełnego intryg, skandali, ludzkich słabości i upadków. Nie księża są tu jednak piętnowani, ale błędny system, który ich deprawuje.

ISBN: 83-909042-0-9

data wydania: 01-01-1998

wymiary: 143x205 mm

oprawa: Miękka

liczba stron: 144

gatunek: Eseje

oceń
ocena: 4.1
głosów: 19
Podziel się

książka jest na 7 półkach

Opinie

Ocena: -1 [1]
~322 [2014-04-24 20:38]

On prawdopodobnie bedzie tym ostatnim zapowiadanym przez Nostradamusa premierem trzeciej RP. Według niego ma byc to osoba która zuciła habit dla polityki. Kotlinski jest obecnie jedyną postacia z sejmu co pasuje do tej roli. Po nim bedzie rzadził generał który dopiero ten cały burdel ustabilizuje w tym kraju nad wisła

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~zbysiu63 [2005-07-11 00:00]

dlaczego zrezygnowałem
Jest dlamnie nie do pojęcia jak człowiek który 6 lat studiował w seminarium mógł zapomnieć, że Kościół stanowią ludzie grzeszni. Gdzie jest przebaczenie. Jak Pan Roman mógł o tym zapomnieć.Co będzie w chwili śmierci.Przecież jest on ciągle księdzem.Przeczytanie tej książki jeszcze bardziej utwierdziło mnie w wierze i do życia pełnią sakramentów św. , które daje Kościół .

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
~-tokoto [2012-09-28 08:50]

tez przeczytalam te ksiazke,powie tyle ze potwierdzila to co mi bylo wiadome,wiem tez jaka panuje wsrod nich znieczulica,w jednym z klasztorow umieral ciezko chory zakonnik i nie mial kto podac mu reki ,kiedy zmarl wspaniali wspolbracia przekazali jak to opiekowali sie chorym i czuwali wspolnie z rodzina przy szpitalnym lozku,to wstretne i obrzydliwe,mimo ze jestem katoliczka trudno mi teraz sluchac i patrzec na takich obludnikow-przepraszam za okreslenie ,ale inaczej ujac tego nie potrafie.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~trashhh [2009-05-27 00:00]

..Byłam katoliczką
Byłem księdzem- Wspaniała książka... Ktoś się odważył pokazać realny świat, całą prawdę!! Wydaje sie wielu że to nie realne, ściema itd.. ale niestety tak jest.. Celibat, udawanie świetego to oszukiwanie samego siebie...ta książka własnie pokazuje to na żywym przykładzie! OSzukiwanie wlasnej natury!Biologiczne prawo!COś czego nie mozemy oszukać, a niestety księża są do tego zmuszani...KOściół polski to paranoja..(zapewne nie tylko polski)Znałam dwie osoby ktore były w seminarium i naprawde przezywaly podobne historie.... To nie moze byc przypadek..Czy naprawde wierzycie w świętośc księży??Nie ma czeogś takiego i niedziwie się im bo było by to nieludzkie gdybynie odczuwali popędu sexualnego...Zniesienie celiabtu wszystko by zmienilo, a w Polsce bylo by mniej problemów z księżami-pedofilami,gwałcicielami itd... W tej chwili brzydze się tego wszystkiego i życze tym którzy tak wierzą w to bostwo księży żeby kiedyś przejzeli na oczy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [5]
~Klapik [2011-09-13 19:51]

Nic i nikt nie zmieni wiary w miłość Jezusa Chrystusa .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bagoda [2010-01-21 00:00]

moze ja sie w koncu odezwe nie macie pojecia o moralnosci ksiezy oni dopiero chca ja kupic wstepojac w szranki sutanny akurat ja jestem osoba z jego ksiazki to znaczy jerzego ksiazki gdzie wykorzystal moje doswiadczenia kupl sobie za to dom pod lodzia absolutnie nie zadzialalo to na mnie umoralniajaco malo tego nauczylam sie wrogosci do szerokop pojetego koscila bo prosze panstw probowal nauczyc mnie niemoralnosci i prawie sie udalo gdyby nie to ze jestem z wyksztalcenia etykiem i jeszcze dodam ze wierze w boga bo inaczej byloby ze mna zle kosciol nie jest w stanie objawic zadnej dobrej prawdy czlowiekowi poza tym co on czuje dlatego nie widze przyczyny ze by ksiazke traktowac jak objawienie o jakiejs prawdzie o ksiezach sa zwykli nawet powiem malo interesujacy teologia i filozofia ktora na pozor znaja ma im dodac uroku bo to akurat fajna sprawa niestety malo ktory ksiadz na tym sie zna bardziej na kurestwie bo tak im karza traktowac kobiety bo tak jest latwiej dla celibatu nie moge ostrzegac przed kosciolem bo to piekney zakon izasady natomiast przd ksiezmi tak

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~miron [2010-01-12 00:00]

Jerzy---to co piszesz to niebezpieczny fanatyzm, nie wspomnę już o idiotycznym porównaniu celibatu (dożywotniej masturbacji, która prowadzi w przypadku księży do skrajnej dewiacji) do wierności małżeńskiej (czyli do normalnego stanu życia erotycznego każdego człowieka). Katabasy nie robią i nigdy nie będą robic nic dla ludzi, a kościelno-rządowa komisja majątkowa to rozbój w biały dzień. Okradła już Polskę na 17 miliardów złotych. Historia kościoła rzymsko-katolickiego pokazała że ta sekta to najbardziej zbrodnicza organizacja na świecie, w czasie II wojny światowej purpuraci współpracowali z faszystami!!! Człowieku i ta sekta ma stac na straży prawości i wartości o których piszesz--przez takich ludzi jak ty polska się uwstecznia. Wyznaję wartości o których piszesz bez chorej i wątpliwej doktryny, dzięki czemu mam wolny umysł i jestem otwarty na świat. Nie ma nic gorszego i bardziej niebezpiecznego jak fanatyzm religijny, nie sądzisz????? pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Raffo [2009-12-15 00:00]

Jerzy:) O czym ty piszesz? "... jaka inna instytucja będzie uczyć i wołać: "Nie kradnij, pożyczyłeś, to oddaj, słabszemu pomóż, nie wyśmiewaj, nie kłam, szanuj ojca, zaopiekuj się swoją mamą, nie zabijaj..."? Nie kradnij?Słabszemu pomóż?Nie kłam? To idź do jakiegokolwiek proboszcza i poproś o pomoc jak cię nie okłamią, to dostaniesz kopa w d. A co do okradania i oszustw, to nie będę nawet nic pisał:/ P.S. Wychowują rodzice, wg. tradycji rodzinnych i własnego doświadczenia, a prawo pisze odpowiedni organ w państwie, nie kradnij powie ci jeżeli nie rodzic to pan policjant, komornik, a ostatecznie p. sędzia. Jest XXI wiek, i wychowują media, a nie kościoły.

odpowiedz

Ocena: -3 [3]
~Jerzy [2009-12-05 00:00]

Jesteście naiwni, (albo bardzo młodzi, sądząc po błędach), jeżeli myślicie, że problemem jest celibat księży. Wierność w kapłaństwie nie jest wcale trudniejsza niż wierność w małżeństwie. Na tym polega istota tej posługi - rezygnujesz z rodziny (dzieki której wszystko schodzi na plan dalszy) aby być tylko dla ludzi i o troszczyć się o nich, a także rezygnujesz z aktywności seksualnej (co nie zwalnia cię z pracy nad samą seksualnością), aby w modlitwie i w czynie starać się bardziej przypodobać Bogu, a nie kobiecie. Po tej książce mój ból i rozdarcie nie jest kierowane do papieża w formie: "Znieś celibat, kapłaństwo daj kobietom i zamknij zakony!" Moje wołanie byłoby skierowane do rodziców, nauczycieli i rządzących w formie pytania: "Dlaczego faszerujecie ludzi rozpustą, zgorszeniem i kpicie z wstydliwości, czystości i dyscypliny?!" To efekt tego o co sami się postaraliśmy. Jeżeli liczba rozwodów się potroiła, to i w Kościele ma to swój odpowiednik, bo tam ludzie są z tych samych rodzin. Jeżli naszym dzieciom się wmawia, że różnica między homo- a heteroseksualizm jest taka sama między różą a tulipane (oba piękne, tylko inne), to nie łudźmy się - jak przyjdzie rozróżnienia prawdy od fałszu w innych kwestiach, to też nie dojrzą prawidłowo różnicy. W życiu chodzi o miłość (szeroką) i wierność (czemukolwiek) - a w jakim domu wychowanie brzmi: "Patrz - tak się kocha. Masz kochać. A to jest wierność. Masz być wiernym." ? Jeżeli kucharzowi ktoś przesoli pizze, nie mówimy, że pizza jest do kitu - mówimy, że ta została źle zrobiona. Jeżli zamiast leczyć Kościół (zaczynając od siebie i swojego domu) zaatakujemy go (lub się go wyrzekniemy), to proszę mi powiedzieć - jaka inna instytucja będzie uczyć i wołać: "Nie kradnij, pożyczyłeś, to oddaj, słabszemu pomóż, nie wyśmiewaj, nie kłam, szanuj ojca, zaopiekuj się swoją mamą, nie zabijaj..."?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Eron [2009-11-22 00:00]

MNIE bardzo zairytowala trzecia część ksiażki (jedyna jaką przeczytałem) szczerze mowiąc pierwszy raz słyszałem o tej aferze z pożyczkami .

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~panna_nik [2009-11-18 00:00]

Cóż mogę powiedzieć... Książka jest genialna. Doskonale się ją czyta. Uważam, że Pan Roman Kotliński zrobił kawał dobrej roboty ujawniając niektóre fakty. Jestem jego największą fanką i życzę mu wiele więcej takich książek...

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Jörg [2009-07-13 00:00]

Ryj & koryto
... odseparowac sprawy hipokrytów kosciola od spraw panstwa? To utopia w polskim burdelu! Zdajesz sobie sprawe ile osób w czarnych, czerwonych i lila sukienkach musialyby przejsc powazne operacje odciecia ryja od koryta???

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~maneszka [2009-06-22 00:00]

wspaniała książka!
Książka jest znakomita! Po przeczytaniu pierwszej części jestem w szoku co się dzieje w seminariach i w naszym kościele...:( Jest to niesamowicie przykre i smutne... A ten śmieszny celibat i życie w czystości jest po prostu nie ludzkie i moim zdaniem jest to kaleczenie na cale życie człowieka, który ma prawo jak każdy do miłości i bliskiej osoby, nie wspominając tu o ojcostwie i macierzyństwie... naprawdę jest mi tak niesamowicie przykro i smutno, że mili młodzi ludzie z wielką wiara i powołaniem pragnący pomagać innym i nauczać rękoma Jezusa są przez te śmieszne i nieludzkie zasady(celibat, czystość) krzywdzeni na całe życie, przecież to też są LUDZIE!!! Nie można nikogo w taki sposób krzywdzić! Nie dziwie się, ze tyle księży jest homoseksualistami, pedofilami, itp. Jest to niesamowicie smutne! Przez te głupie zasady, krzywdzi się na całe życie młodych ludzi, którzy i tak muszą to jakoś z siebie wyrzucić! Muszą bo to jest normalnie, każdy człowiek musi.... W sumie nie dziwi mnie, to że młodzi chłopcy nie wytrzymują w seminarium i odchodzą stamtąd od razu jak tylko zorientują się co się tam dzieje! Tak mi ich niesamowicie szkoda, ponieważ większość z nich naprawdę na powołanie i chcą naśladować tu na ziemi Jezusa Chrystusa...:( Jak by to ode mnie zależało, to bym te głupie zasady zmieniła natychmiast..!!! Panie Romanie! Dziękuje bardzo za urzeczywistnienie co tak naprawdę dzieje się w tym naszym "kochanym" kościele! Jest Pan niesamowitym człowiekiem. Dziękuje!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Gocha [2009-04-08 00:00]

Gdzie mog,e dostać III część-mam z tym problem
Przeczeytałama juz I i II część ksiązki mam problemy z III częścia prosze pomóżcie mi jestem pod wielkim powielkim wrazeniem a zarazem pełna podziwu.Z całego serca pozdrowienia dla Pana Romana Kotlińskiego-dziękuje.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~nefe [2009-03-25 00:00]

funkcjonariusze SB
funkcjonariuszami SB byli również księża. między innymi ci, którzy pracowali przeciwko Popiełuszce. ich się czepiajcie a nie człowieka, który księdzem nie jest i może pracować obecnie z kim chce. co do wiary: w Kościele Katolickim jest chyba Boga najmniej a w każdym razie księża zasłaniają Go pieniędzmi, żądzą władzy, zakłamaniem, zboczeniami. Udało mi się wyrwać spod wpływów Kościoła, chociaż długo to trwało bo byłam podatna na indoktrynację. czuję się wolna i zadowolona.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~nefe [2009-03-25 00:00]

nie kochac KK?
nie można "nie kochać Kościoła", jego trzeba zacząć tępić. od wieków przejmuje władzę, która nikomu (z wyjątkiem niego samego) nie wychodzi na dobre http://tajemnice.org/content/view/151/29/

odpowiedz

Ocena: -3 [3]
~Paweł [2009-03-18 00:00]

Byłem księdzem
Autor najwidoczniej nie dorósł do tego, aby być księdzem. Idealnie pasuje do jego postępowania przysłowie : "Zły to ptak, co kala własne gniazdo". A skoro pracuje razem z mordercą ks. J. Popiełuszki - niejakim Piotrowskim, komentarz jest zbędny.

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~tadeusz [2009-03-08 00:00]

Refleksje Polaka, nie dotyczy Kosmo- Euro- Polaków
Autor książki "Byłem księdzem" pracuje obecnie wspólnie z byłym funkcjonariuszem SB Grzegorzem P. Pogratulować wyboru towarzysza pracy. Gazety takie jak "Fakty i mity" oraz "Nie" to obraza dla Polaków. Polacy opamiętajcie się ! Można nie kochać Kościoła Rzymsko-Katolickiego, ale nie trzeba utożsamiać się z systemem totalitarnym epoki PRL, który został narzucony przez ZSRR. Żeby Polska była Polską. Amen

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Gepard [2008-11-29 00:00]

dylematy dotyczące religii katolickiej
Od 30 lat nie opuszczały mnie dylematy dot wątpliwośći w katolicyzm , który wpajała mi moja Matka od dziecinnych lat - codzienne odwiedzanie kośćioła przed lekcjami i po lekcjach w szkole , do której uczęszczałam , /w sąsiedztwie kośćioła/ pierwsze piątki miesiąca spowiedzi i komunii , uroczystośći kościółkowe , a co najgorsze posty w piątki i wielkie posty przed wielkanocą itp...itp...? Z tymi dylematami komunii - zwykłego opłatka ? i wiele iinych nie dawało mi spokoju z moimi , chodząc jednoczesie do kośćioła bardzo sporadyczni -poglądami. Przez przypadek 4 może 5 lat temu wpadł mi w ręce tygodnik wydany przez Romana Kotlińskiego "Fakty i Mity". Po przeczytaniu owego tygodnika , co tydzień wiernie go kupowałam , nie omijając żadnego bieżącego numeru. I właśnie ten tygodnik pozwolił mi kupić tomik książek pt."Byłrem księdzem" , i tak tygodnik wyżej wspomniany "Fakty i Mity" , oraz 3tomik "Byłem księdzem" rozwiały wszelkie moje wątpliwośći dot. religii wpajenej mi przez moją Matkę. Byłam jak "rozdarta sosna"???nie potrafiłam wybrać , którą drogę mam wybrać - jedna z dwóch. Zdecydowa lam się wybrać tą drugą tzn. odejśćie od kośćioła , od hipokryzji , zakłamania itp...przez kler. Obecnie jest mi z tym bardzo dobrze , i dzieki Jonaszowi - Romanowi Kotlińskiemu mam komfort życiowy co wiąże się z poglądami życzliwego spoglądania na istoty ziemskie życzliwość tolerancję itp... Dzięki Ci Romanie , za to , że rozświetliłeś mi moje wątpliwośći??? Na ten temat , można tworzyć obszerne i nie kończące się tematy. Najważniejsze jest to dla mnie ,że odizolowałam się od kośćioła "JESTEM WOLNA"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Z całego serca pozdrawiam Jonasza i będe Jonaszowi wierna , mając podziw dla jego ODWAGI!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bastet

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~Bożena [2003-02-12 00:00]

Podziękowania :)
Przeczytałam 3 części tej wspaniałej książki pt.„Byłem Księdzem”. Jestem pod ogromnym wrażeniem, dlatego muszę napisać choć parę słów. Przeczytałam ją jednym tchem i to dwukrotnie. Przez wiele, wiele lat myślałam, że ze mną jest coś nie tak (nie chodzę do kościoła już od długiego czasu)... dlaczego nie mogłam zbliżyć się do Boga? Teraz wiem, że przyczyną było to coś, co mnie odtrącało od Kościoła, czyli właśnie sam Kościół. Czułam i widziałam obłudę, fałsz, zakłamanie, pazerność jaka zionie z tej instytucji. Dzięki tej lekturze zrozumiałam (chociaż podświadomie o tym wiedziałam), że to co dzieje się w naszym kościele ma bardzo mało wspólnego z Bogiem. Chciałam tez zaznaczyć, że jestem rozwiedziona i już, choćby, z powodu moje stanu cywilnego czułam się intruzem w kościele, a nie chcę tak się czuć. Moja dwójka cudownych dorosłych dzieci też zaczytała się w tej książce. Mam dla autora tej książki pełen podziw, szacunek, sympatię. Jeszcze jedno najważniejsze – dzięki Panu Romanowi Kotlińskiemu odnalazłam się w wierze w Boga. DZIĘKUJE........ jestem pełna nadziei, wiary, miłości i radości! Pozdrawiam.

odpowiedz