Nie prawdopodobne !!! Zamach na inny naród czy przepowiednia Marcina Wolskiego trafnie odzwierciedla katastrofę smoleńską . Książka "Alterland" z 2003 roku, Marcina Wolskiego, gdzie opisuje pewną katastrofę z udziałem władz ZSRR: Podchodzący do lądowania w Jałcie samolot Tu-154 (model specjalny), targnięty nagłym porywem wiatru, wypadł z pasa i eksplodował. (...) Była to istotnie Katastrofa Stulecia, fatalnym tupolewem podróżowała bowiem cała radziecka wierchuszka. Brzmi znajomo? To czytamy jak potoczyło się śledztwo: Speckomisja badająca sprawę nigdy nie ogłosiła rezultatów śledztwa. Nie wyjaśniono nawet, dlaczego, wbrew procedurom bezpieczeństwa, aż tylu członków ścisłego kierownictwa leciało jednym samolotem. I teraz najlepsze: Ludowa plotka uparcie powtarzała plotkę o pijanym Lońce [Breżniewie - red.], który osobiście uparł się zasiąść za sterami Tu-154. Obecnie nazwisko i imię zmienił Marcin Wolski jak dziadkowie i rodzice Anny Komorowskiej.Dlaczego? i dlaczego podobna zbieżność?

