Książka

Patronat WP

Dodaj do swojej półki

Rdzawe szable, blade kości. Jak zostałem mazurskim chłopem

What Lies Beneath

autor: Andrew Tarnowski

przekład: Jarosław Skowroński

  A A A
Rdzawe szable, blade kości. Jak zostałem mazurskim chłopem
Rok 1988. Andrew Tarnowski razem z żoną i dwojgiem małych dzieci trafia do kraju swoich przodków, aby relacjonować dla Agencji Reutera, co się dzieje za żelazną kurtyną. Ostatnie miesiące istnienia PRL-u dają się całej rodzinie mocno we znaki - przybysze z Anglii nie są przyzwyczajeni do permanentnego braku wszystkiego, do polowania na artykuły pierwszej potrzeby. Wylądowali w Niemalandii.
Jak wyglądała ówczesna Polska w oczach człowieka z Zachodu, jak się zmieniała w latach dziewięćdziesiątych i później, po przystąpieniu do Unii Europejskiej? Co pozostaje jej atutem, a co słabością? Jeśli nie ma się dystansu do opisywanej rzeczywistości, trudno odpowiedzieć na te pytania. Na szczęście Tarnowski go ma: mimo polskich korzeni i wielkiej sympatii do Polaków jest jednak gościem, a jako dziennikarz - obywatelem świata.
Przykre wspomnienia nie powstrzymały Tarnowskich przed kupnem w 2000 roku starego domu na Mazurach. Tam rodzina znajduje własny przedsionek raju.
Wrastając w swoją „małą ojczyznę", Tarnowski odkrywa jej skomplikowaną i bolesną historię.

ISBN: 978-83-7414-810-8

data wydania: 25-08-2010

wymiary: 140x200 mm

oprawa: Twarda z obwolutą

liczba stron: 272

oceń
ocena: 0
głosów: 0
Podziel się

Autor

Andrew Tarnowski

Andrew Tarnowski

Brytyjski autor polskiego pochodzenia; studiował historię na uniwersytecie oksfordzkim; wieloletni korespondent Agencji Reutera. Po przejściu na emeryturę oddał się poszukiwaniu własnych...

Fragment

Dziewczyna zaklinała ich, by wyjechali, ale Heinrich odparł, że nie ma siły się nigdzie ruszać. Więc Marysia poszła sobie, a oniemiałe z przerażenia Hedwig i Agnes zostały z Heinrichem, czekając, co z nimi będzie. Po jakimś czasie usłyszeli otwierające się drzwi wejściowe i odgłosy ciężkich kroków. Nagle drzwi sypialni rozwarły się z hukiem. Ujrzeli zataczającego się sołdata o czerwonej twarzy, cuchnącego wódką. Heinrich wstał, ale żołnierz pchnął go mocno...

książka jest na 1 półce

Recenzje

Cudzym okiem, obcym okiem - Sara Malicka

25-08-2010

Mamy tu historię filtrowaną przez punkt widzenia obcokrajowca, który co nieco wie o państwie, w którym mu przyszło zamieszkać – ale nie jest z nim związany i spogląda na dzieje, wydarzenia i opowieści z chłodnego dystansu. Wnioski płynące z takich obserwacji mogą czasem budzić w polskim czytelniku sprzeczne uczucia.

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Obywatel [2010-10-05 12:53]

Rdzaw szable, blade kości, mieszane uczucia...
Właśnie kończę lekturę tej książki. Kupiłem wiejskie siedlisko w Mierkach (z drugiej strony Olsztynka patrząc od strony Drwęcka). Czytając historię autora w jego wsi cały czas miałem na uwadze własne przeżycia i doświadczenia i całe szczęście że trafiłem właśnie tu. Momentami odnośiłem wrażenie że akcja książki rozgrywa się gdzieś w Obwodzie Kaliningradzkim... Do Drwęcka nie pojadę. Za to polecam każdemu Mierki. To mój komentarz do tej części książki, która obejmuje własne przeżycia i spostrzeżenia autora. Co do części odnośnie historii Drobnitz, to jest ona zbieżna z historią Morken i jest fascynująca. W książce opisana jest m.in. historia Frau Hedwig Schilack (Ciecierski). Zdobyłem się na wysiłek, aby ją poznać osobiście. I nie żałuję. A tak na marginesie ciekaw jestem, jaki będzie odbór tej książki w samym Drwęcku, bo mi byłoby przykro, ale skoro tam są tacy ludzie jak w opisie, to mają za swoje...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Artur [2010-08-31 21:27]

z innej beczki
Tarnowski ma "lekką rękę" do pisania. Nim ktoś zabierze się za lektuę "Rdzawych..." proponuję sięgnąć po "Ostatniego mazura"

odpowiedz

Szukaj w serwisie

Zakupy

O firmie| Dla prasy| Reklama| Biznes z WP| Skontaktuj się z WP| Praca| Prywatność| Polityka antyspamowa| Regulamin
Zobacz wszystkie serwisy| RSS
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska