
08-10-2007
Oto Językowy Potwór. Boją się go, a jednocześnie podziwiają. No i nie ma się czemu dziwić. W jego obecności, każdy boi się, że coś mu się wymsknie, albo „chlapnie ozorem” nie tak ortograficznie, fleksyjnie i słowotwórczo. Ale nie bójcie ...
Pan Profesor z telewizji.
Jan Miodek. Profesor, wrocławianin. Przede wszystkim znany nam z telewizyjnych pogadanek o języku. Jak dla mnie jedyny nauczyciel, który potrafi uczyć w tym cudownym stylu, który nie przeraża. I choć spotkanie z nim oko w oko zawsze wiąże się z milczeniem – w końcu nikt nie chce popełnić językowej gafy – to jednak jest on jednym z tych ludzi, którzy naprawdę posiadają dar.
Naukowiec i badacz języka, jednocześnie odnalazł pewien złoty środek na to, by łączyć poprzez ów „język” wszystkie pokolenia. I właściwie głównie o tym opowiada w tej książce. Książce, która nie odbiega od jego telewizyjnych wykładów. Po prostu jest tylko to tylko Profesor bez „wizji”. Nadal bliski każdemu, nie krzyczący, nie karzący, ale spokojnie tłumaczący dlaczego warto zauważyć to, iż nasz język się zmienia, dlaczego warto zwracać uwagę jak z niego korzystamy i... dlaczego warto mówić poprawnie.

