RSS

Książka

Patronat WP

Dodaj do swojej półki

Niosąca radość

autor:

  A A A
Niosąca radość
Pamiętam jak za czasów mrocznej komuny książka była na wagę złota. Dzisiaj jest na wagę w supermarkecie. Niedawno byłem – kilogram książek kosztuje pięć złotych…

W tej sytuacji proponowanie czytelnikom debiutanckiej powieści wydaje się być działaniem cokolwiek karkołomnym, jeśli nie samobójczym… Jednak - z wrodzonej przekory – chciałbym opowiedzieć Państwu o mężczyźnie ogarniętym przez coraz bardziej sztuczną cywilizację i plastikową rzeczywistość kart kredytowych. Facecie goniącym za groszem, po to żeby zwiększyć konsumpcję, która napędzi produkcję, aby ta mogła wywołać wzrost gospodarczy.

Chcę pokazać jego metamorfozę , powrót do samego siebie i do natury. Przemiana ta dokonuje się za sprawą naszych braci mniejszych, którzy swoim nagłym pojawieniem wywracają do góry nogami dotychczasowe życie bohatera.

Jeżeli piękno natury jest dla Ciebie pustym frazesem nie trać czasu na moją książkę. Jeśli potrafisz zachwycić się zwykłym listkiem na wietrze mam nadzieję, że Cię nie zawiodę.

Krzysztof Czarnota, autor



W czasach, gdy nawet literatura popularna coraz częściej przytłacza nas ciężarem ponurych, codziennych spraw, Krzysztof Czarnota podejmuje próbę literackiej wędrówki po rejonach szczególnej wrażliwości. Jego bohater potrafi bezboleśnie opuścić swój wygodnie urządzony świat. Zamienić go na metraż uczuć i przeżyć. Mniej komfortowy, ale pozwalający na dojrzewanie miłościom, nadziejom i marzeniom. Jest w tej powieści i Pointa, i Morał, ale nie ma taniego dydaktyzmu.

Barbara Kosmowska, autorka Terenu prywatnego

***

Powieść Czarnoty wygrała konkurs wydawnictwa Zysk i S-ka na męską wersję Dzienników Bridget Jones. Ale to nie jest banalny zapis codziennego bytowania trzydziestolatka. To portret przeciętnego faceta, który nieoczekiwanie odkrywa w sobie magiczne talenty.

Katarzyna Zalewska, „Newsweek Polska”, KSIĄŻKI NA LATO

ISBN: 83-7298-407-7

data wydania: 06-06-2003

oprawa: Miękka

liczba stron: 174

oceń
ocena: 5
głosów: 2
Podziel się

Autor

Krzysztof Czarnota

Krzysztof Czarnota

Data urodzenia: 1968

Od 13 lat „ma romans” z Polskim Radiem, gdzie współtworzy magazyn satyryczny „ZSYP”. Jest wychowankiem Marcina Wolskiego. Przez ostatnie lata był twórczo obecny niemal we...

Fragment

Dawno temu stary, mądry człowiek opowiedział mi dosyć dziwną historię: Pewien niezwykle bogaty biznesmen jeżdżąc do pracy swoją limuzyną, codziennie mijał mostek na niewielkiej rzeczce. Zawsze kiedy tamtędy przejeżdżał, widział bardzo skromnie ubranego Indianina, który łowił ryby. Przedsiębiorca był człowiekiem wrażliwym i bardzo żal było mu biedaka. Pewnego razu nie wytrzymał, zaparkował limuzynę obok mostu i zszedł do Indianina. - Dlaczego tak się męczysz tą...

Recenzje

Powiedz kocham, jeśli kochasz kucyki.... - Hanna Węsierska

17-06-2003

- Kogoś chyba........ - wrzasnęła moja przyjaciółka biorąc książkę do ręki. - Barbara Cortland w męskim wydaniu? - stukała czerwonym pazurem w okładkę. I faktycznie, mili państwo, na okładce widnieje bowiem KOŃ, zasadniczo koń jaki ...

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Mincia [2003-11-13 00:00]

banalna książka na nudę
„Niosąca radość” – tak optymistyczny tytuł zachęca do czytania. Kiedy już zaczniesz czytać tę książkę, przekonasz się, że warto było po nią sięgnąć. Może nie jest to lektura wysokich lotów, ale czytanie jej dostarcza wiele przyjemności. Przyjemności czytania. Czyta się ją bardzo spokojnie. Co prawda łatwo przewidzieć ciąg dalszy i zakończenie, niektóre wątki są nadzwyczaj banalne, ale to nie ma jakby większego znaczenia w ogólnym wrażeniu. Każdy wie, że nie ma idealnych mężczyzn, nie ma idealnych kobiet , ale miło jest o nich poczytać. O tych pięknych, młodych, mądrych i bogatych, którzy prawie nie mają problemów. Jednocześnie utożsamiając się z bohaterem książki, zagubieni w tym szybkim świecie podświadomie marzymy o ciszy i zarazem ogarnia nas swoisty strach przed tą ciszą. Bo wydaje się, że nie można żyć z dala od teoretycznie „wielkiego świata”, od ludzi, od walki o pieniądze, o stanowisko, o ... nawet w tej gonitwie nie wiadomo o co. Tymczasem okazuje się, że ten „wielki świat” jest w zasięgu ręki, wystarczy tylko otworzyć oczy, spojrzeć i zobaczyć... Może „tylko” las, drzewa, kwiaty, zapach powietrza czy też chmury na niebie to właśnie jest „wielki świat”... Z zamieszczonego na WP życiorysu autora wynika, że książka zawiera elementy autobiograficzne. Ciekawi mnie zatem historia z przewożeniem konia z Bieszczad na Mazury do uzdrowiciela - to po prostu zaczerpnięty motyw z „Zaklinacza koni” Evansa. Autor sprytnie wykorzystał ten wątek powołując się w tekście (całe szczęście) na „Zaklinacza...” To troszkę zmniejsza niesmak związany z analogią.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kazimierz Bieniek [2003-09-14 00:00]

ponizej krytyki
to zakrawa na kpine, ze takie ksiazki sie promuje... Kicz, mydlana opera i literacka slabizna...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~veq [2003-06-08 00:00]

Ciekawe, ciekawe...
Męska wersja dzienników Bridget Jones ? Niezły pomysł :)

odpowiedz