podobała mi się ta książka, chociaż w pewnym momencie miałam dość etapu przed procesem, a sam proces w porównaniu wydał mi się zbyt krótki, napięcie jakby narastało narastało a kulminacja skończyła się zanim się dobrze zorientowałam, ale widocznie tak miało być
naj ;)
jak dla mnie to na razie najlepsza książka Grishama ;) (Testament, Rainmaker, Firma, Czas Zabijania)
znakomity początek
grisham polazał lwi pazur dla tych co w niego nie wierzyli!
Są lepsze
Dobra, ale widocznie Ania nie czytała jeszcze Wspólnika. Polecam

