Na tę książkę polscy kibice czekali prawie czterdzieści lat!
Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w niezwykłej, pełnej anegdot opowieści 29 osób o „piłkarskim kopciuszku” zza żelaznej kurtyny, który w 1974 roku podbił futbolowy świat. Dzięki „Dogrywce” ponownie poczujecie dumę oraz niezapomniany smak zwycięstwa nad największymi piłkarskimi potęgami.
Lepszej rozgrzewki przed nadchodzącym EURO 2012 nie można sobie wymarzyć!
Najlepsze jest ostateczne przesłanie. Zyczmy takiego zakończenia Smudzie :)
Na zdjęciu jest Kazio Deyna, który już nie żyje. Wspaniały piłkarz, świetny strzelec. Jego słynne rogale i kaczki, nawet z rzutów różnych znajdowały drogę do bramki. Brakuje nam tak świetnego wykonawcy stałych fragmentów gry w naszej reprezentacji.
Jesli autorka urodziła sie 11 lat po mistrzostwach, to znaczy, ze w ogole nie czuje klimatu, bo niby skąd? Nawet w czasie Hiszpanii nie było jej jeszcze na świecie, to skąd ona może wiedzieć o czym pisze. A np z Kazikiem Deyną juz sobie nie porozmawia, a to była kluczowa postać.
JEŚLI CHODZI O TO, ŻE KOBIETY NIE ZNAJĄ SIĘ NA PIŁCE... to jest to prawda. Świadczy o tym chociażby tytuł tej publikacji: Mundial '74. Mistrzostwa w 1974 roku nie były nazywane "Mundialem", to określenie weszło do użycia 4 lata później i zrobiło karierę w Polsce, gdyż w 3 kolejne finały mistrzostw w których brali udział Polacy rozgrywane były w krajach hiszpańskojęzycznych. Nazwanie mistrzostw 74 roku mundialem to po prostu totalny błąd...
kokoko euro spoko, nie słyszałam bardziej głupiej piosenki, beznadziejnej i przynoszącej porutę Polakom. Wstyd i porażka, wstyd i tragedia. Jak to będzie puszczone na Euro, to ja wyjeżdżam z Polski, bo wstyd przyznać się, że z niej pochodzę.
A TOMASZEWSKI WTEDY BYŁ NORMALNY,CHOCIARZ DONOŚIŁ
Pawełek jak dorośniesz to się dowiesz, że aby wyrażać opinię o czymś, to wcześniej należy TO poznać. Nie przeczytałeś - milczysz, i tyle w temacie. A ja przeczytałam i polecam tę świetną książkę wszystkim znajomym.
ciekawe czy wie na czym polega spalony, takie wyciąganie kasy od naiwnych, co mnie obchodzi kto Gorgonia uczył śpiewać, albo na kogo Gmoch się fochał,
Cholera, grali za 1000 USD i to jak, koncertowo aż serce ściskało. A teraz te setki tysięcy a nawet miliony dolarów dla piłkarzy nie są w stanie zrobić niczego po za wyróżniającymi fryzurami na głowach. To już nie jest sport.
Wydaja ksiazke o zwyciestwach polskiej pilki na oslode porazek Polakow na Euro
Jak można się nazywać Apiecionek???? Co to za nazwisko?????? No i oczywiście z takim nazwiskiem trzeba mieszkać w Niemczech.....
Czemu u licha nikt, z dojrzałych wówczas dziennikarzy, nie pozbierał materiału i nie zrobił nie tylko ciekawej jak ta , ale i odkrywczej oraz wciągającej w temat książki , a takiej teraz nam potrzeba. Marnie czujecie potrzeby kibiców Panie i Panowie starsi dziennikarze.
Tylko z tymi Niemcami nie mogliśmy wygrać. Tyla zła ten naród zrobił, ale w stosunkahc z Polską ma zawsze szczęście. Zawsze myślałem dlaczego? Moze dlatego, że Niemcy trzmają ze sobą, a nie robią we własne gniazdo jak Polski Polacy, którzy gdzie tylko mogą najeźdżają na Polskę.
Czyli autorka te mistrzostwa i nastepne zna z codzych przekazow i materialow tvp gazet ewentualnie rodziny zobaczymy co i jak przedstawia w ksiazce
ratunku- kobieta mnie bije! to niezle pasuje do tematu, nie jestem pewien czy autorka potrafila przedstawic te specyficzna atmosfere w Druzynie i nieprzecietna postac K. Gorskiego. a wiecie kiedy Niemcy wolali: Polen Polen iber alles? no kiedy?
Pewnie wie o piłce więcej niż wy wszyscy krytykanci razem wzięci. To co mogą powiedziec Ci co piszą o średniowieczu ?