RSS

Recenzje

  • Hania Humorek 1. Wielka Księga
    9/10

    Hania Humorek 1. Wielka Księga Megan McDonald

    Hania Humorek to dziewięcioletnia Amerykanka o niezwykle bujnej wyobraźni i wielkim sercu. Z dumą nosi nazwisko godne swojego nieokiełznanego charakterku. Bo Hania to dziewczę w takim samym stopniu uparte, co otwarte na nowe pomysły kolegów. Równie często radośnie chichocze, co spuszcza nos na kwintę z powodu beznadziei wszechświata.więcej »

    autor recenzji: Zofia Tatarek
  • Wyspa Skarbów
    9/10

    Wyspa Skarbów Robert Louis Stevenson

    Najpierw był 12-letni chłopiec, Lloyd. Ten chłopiec miał niesamowitego tatę – Roberta Louisa Stevensona. I choć tata był przybrany, nie zmienia to faktu, że był ojcem. I dla swego przybranego syna pewnego dnia narysował piękną mapę, a na niej krzyżykiem zaznaczony skarb. Ale co to za mapa, która donikąd nie prowadzi?więcej »

    autor recenzji: Marta Pilarska
  • Lśniące dziewczyny
    7/10

    Lśniące dziewczyny Lauren Beukes

    W Lśniących dziewczynach mieszają się dwa, wydawałoby się nieprzystające do siebie gatunki. Z jednej strony jest to klasyczna opowieść kryminalna. Kirby, dziewczyna, która przeżyła, zatrudnia się w redakcji szanowanej chicagowskiej gazety "Sun-Times", by, korzystając z jej zasobów, wytropić mężczyznę, który omal jej nie zabił. W niechlujnym i amatorskim śledztwie pomaga jej Dan Velasquez, weteran zajmujący się kiedyś sprawami kryminalnymi. Harper tymczasem odnajduje i morduje kolejne kobiety. Ale jego wątek to już współczesne fantasy - z przeznaczeniem, magią, "lśniącymi" dziewczynami i podróżami w czasie. więcej »

    autor recenzji: Tomasz Pstrągowski
  • Rozrywki Mikołajka
    7/10

    Rozrywki Mikołajka Valérie Latour-Burney

    Nie da się ukryć, że „Rozrywki Mikołajka” (podobnie jak wcześniejsze „Najnowsze przygody Mikołajka”) nie mają szansy wytrzymać porównania z oryginalnymi historyjkami stworzonymi przez René Goscinny’ego. Nie znaczy to jeszcze, że w ogóle nie przypadną do gustu młodym czytelnikom. Zapewne z przyjemnością książkę tę bowiem przeczytają wielbiciele serialu animowanego o francuskim uczniaku, którym raczej nie będzie przeszkadzać zastąpienie rysunków Jean-Jacques’a Sempégo kadrami znanymi dzieciom z telewizji.więcej »

    autor recenzji: Marcin Mroziuk