RSS

Recenzje

  • Mam na imię Lucy
    8/10

    Mam na imię Lucy Elizabeth Strout

    Elisabeth Strout jako autorka zadebiutowała dość późno, w wieku 42 lat. Jej „Amy and Isabelle” została zakwalifikowana do Orange Prize oraz nominowana do PEN/Faulkner Award. Dopiero jednak trzecia z książek, rewelacyjna, zekranizowana przez HBO „Olive Kittleridge” przyniosła Strout zasłużoną sławę oraz nagrodę Pulitzera. W swojej ostatniej jak dotąd książce, „Mam na imię Lucy”, autorka po raz pierwszy postanowiła zmierzyć się z narracją pierwszoosobową.więcej »

  • Stacja Zodiak
    8/10

    Stacja Zodiak Tom Harper

    Mamy XXI wiek, a podróże kosmiczne wciąż są odległą perspektywą. Kilkadziesiąt lat temu wydawały się na wyciągnięcie ręki, a całe rzesze czytelników pasjonowały się powieściami, których akcja toczyła się na statku kosmicznym podczas pionierskiej wyprawy. Dziś, jak się wydaje, całą tę mitologię wykreowaną dla międzyplanetarnych statków badawczych odziedziczyły – i w literaturze, i w życiu – stacje naukowe w rejonach podbiegunowych.więcej »

    autor recenzji: Joanna Kuhn
  • Jeszcze pięć minutek
    9/10

    Jeszcze pięć minutek Adam Szustak

    Facebookowy profil Langusta na palmie, publikujący kazania, konferencje i rekolekcje głoszone przez o. Adama Szustaka OP zebrał już ponad 153 tysiące polubień. Kanał na Youtube ma przeszło 177 tysięcy subskrybentów, którzy śledzą materiały wideo nagrywane przez charyzmatycznego dominikanina. O. Adam, znany ze współprowadzenia rekolekcji „Wilki dwa” z Robertem „Litzą” Friedrichem i z masy innych inicjatyw kaznodziejskich, rozpoczął w zeszłym roku kolejną serię internetowych rekolekcji, oznaczonych tagiem #jeszcze5minutek, które doczekały się książkowego wydawnictwa.więcej »

    autor recenzji: Jakub Zagalski
  • Wykorzenieni
    8/10

    Wykorzenieni Szilárd Borbély

    „Wykorzenieni” to niezwykle poruszająca historia pewnej rodziny, która począwszy od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku przeżyła wiele ciężkich chwil w małej węgierskiej wsi, do czego przyczyniła się zarówno ówczesna komunistyczna rzeczywistość, jak i spuścizna całkiem niedawnej przeszłości tego kraju. W powieści Szilárda Borbély'ego równie istotna jak sam przebieg wydarzeń jest forma, w jakiej są one przedstawione. Autor uzyskał bowiem tutaj rzeczywiście niezwykły efekt dzięki temu, że uczynił narratorem kilkuletniego chłopca, który w poszatkowanych na krótkie scenki wypowiedziach stopniowo odkrywa przed czytelnikami kolejne cząstki prawdy o swoich bliskich i innych mieszkańcach wioski.więcej »

    autor recenzji: Marcin Mroziuk

Zaproszenia

Aktualnie brak zaproszeń

Dzisiejsze nowo��ci