RSS

Recenzje

  • Matka Makryna
    8/10

    Matka Makryna Jacek Dehnel

    Nie byłoby pewnie Makryny, gdyby nie romantyczne, szalone, pragnące wzruszeń i cudów serca tamtych czasów. Opętane ideami, szukały zaczepienia w rzeczywistości – ale nie tej realnej, pełnej cierpień pospólstwa, tylko takiej, która odpowiadałaby wydumanym wyobrażeniom. To zaczepienie znalazły w kobiecie, która dzięki pewnego rodzaju geniuszowi potrafiła wyczuć i rozpoznać potrzeby socjety tamtych czasów, w tym wielkich polskich poetów: Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego i Norwida. Pochodząca prawdopodobnie z żydowskich dołów społecznych Irena Wińczowa stworzyła z samej siebie – w odpowiedzi na te potrzeby – Makrynę Mieczysławską, prześladowaną przez okrutnego carskiego okupanta polską zakonnicę katolicką. Ten twór ulepiony był z tego, co Wińczowa zaobserwowała podczas pracy w klasztorze i co usłyszała na temat likwidacji klasztoru unickiego. W kreacji Jacka Dehnela – także z własnych cierpień odniesionych w ubogim domu i od bestialskiego męża.więcej »

    autor recenzji: Katarzyna Zielińska
  • Kogo śmierć nie sięgnie 2
    7/10

    Kogo śmierć nie sięgnie 2 Hilary Mantel

    W drugim tomie Kogo śmierć nie sięgnie obserwujemy wydarzenia rewolucji francuskiej do roku 1792. Zgodnie z przewidywaniami, jest nieco ciekawiej niż w tomie pierwszym, a znacząco większa ilość akcji oraz pewne nowe zabiegi stylistyczne, zastosowane przez autorkę, przykrywają nieliczne mielizny utworu.więcej »

    autor recenzji: Agnieszka Chojnowska
  • Trylogia wiktoriańska 2. Mapa nieba
    8/10

    Trylogia wiktoriańska 2. Mapa nieba Félix J. Palma

    „Daj mi tę jedną niedzielę… a potem niech wali się świat.” Oświadczyny Gilliama Murraya skończyły się jak w tym starym tangu, i to, niestety, zupełnie dosłownie. Czytelnicy pierwszego tomu „trylogii wiktoriańskiej” wiedzą już, że Murraya, Pana Czasu, stać na wiele, i to nie tylko finansowo. Na początku tomu drugiego udało mu się nawet, poniekąd, zmartwychwstać, a zaraz potem zakochać się, co jeszcze bardziej rozpaliło i tak już rozbuchaną wyobraźnię amatora przygód.więcej »

    autor recenzji: Joanna Kuhn
  • Tureckie lustro
    10/10

    Tureckie lustro Viktor Horvath

    Wprawdzie Polska była określana przedmurzem chrześcijańskiej Europy, ale również Węgrzy musieli stawić czoło Imperium Osmańskiemu, które zagarniało kolejne ziemie Starego Kontynentu. Historia zaś doświadczyła kraj naszych bratanków boleśniej niż Rzeczpospolitą Obojga Narodów, gdyż niedługo po przegranej w 1526 roku bitwie pod Mohaczem Węgry zostały podzielone na trzy części: zachodnią pod władzą Habsburgów, zależne od Wysokiej Porty Księstwo Siedmiogrodu oraz prowincję turecką ze stolicą w Budzie. To właśnie głównie na tym ostatnim obszarze, w Peczu i jego okolicach toczy się akcja „Tureckiego lustra”, tyle że Viktor Horvath daje czytelnikom możliwość poznania szesnastowiecznych zmagań węgiersko-tureckich z nietypowej perspektywy.więcej »

    autor recenzji: Marcin Mroziuk

Zaproszenia

Aktualnie brak zaproszeń

Najczesciej kupowane